II.
Prawo imion obejmuje imiona i nazwiska. Imię samo nie wystarcza na oznaczenie osoby, tak, że z czasem musi się używać bliższego określnika, a tem jest nazwisko. W naszych czasach i w krajach europejskich prawie każda osoba posłu guje się tak imieniem, jak i nazwiskiem; nie tak było da wniej i inaczej ma się rzecz u wielu jeszcze ludów.
Pomówmy najpierw o imionach własnych
[1].
1) Patent cesarski z d. 23. lipca 1787 Nr. 698 Zb. u. s. wydany dla żydów a w r. 1805 z nieznacznemi zmianami dla Galicyi zachodniej republikowany postanawia, że każdy żyd ma mieć imię własne. Nałożony więc został na osobę obowiązek przybrania imienia, obowiązek prawny, co wynika dobitniej ze sankcyi ustanowionej na przypadek niedopełnie nia tego obowiązku. Osoba miała w tym razie być ściganą grzywnami
[2].
Odpowiednio do tego obowiązku musimy przyjąć i prawo do imienia. Osobie wolno przyjąć imię, ma ona wskutek przy jęcia prawo do tego imienia i nie można jej odmówić prawa posługiwania się temże. Jeżeliby to nastąpiło? wolno osobie z tego powodu żalić się w sposób dopuszczalny. Nie ma prze pisu, że osoba nieżydowska winna przyjąć imię. Gdy jedna kowoż, jak to już .wyżej podniesiono, instytucya imion jest prawną, i dla żydów nie został wydany specyalny przepis, przyjąć należy, że i każda inna osoba ma obowiązek przybra nia imienia, a zarazem i prawo dó posługiwania się pewnem imieniem. Nie może więc istnieć osoba bez imienia, a gdy wyjątkowo istnieje, można osobę zniewolić do przybrania.
2) Skoro istnieje obowiązek prawny do pojęcia imie nia, powstaje kwestya, kto jest do przyjęcia i nadania imie nia zobowiązany, względnie uprawniony
[3].
Osoba własnowolna sama ma przyjąć imię i jest zara zem do tego zobowiązaną. Jeżeli osoba nie jest własnowolna, zachodzi pytanie, czy i kiedy przysługuje jej wpływ na wybór imienia. Kaserer (l. c. s. 44) i Stern (l. c. s. 28) są zdania, że przepisy ustawy z d. 25. maja 1868, Nr. 49 Dz. p. p. o wyznaniu dzieci stanowiącej, analogicznie i co do imion stosować należy. Podobnie Ulbrich w
Staatswörterbuch str. 750 przyjmuje, że imię mają dzieciom nadać rodzice, w razie niezgody rozstrzyga wola ojca. Zdanie to wydaje się nam mylnem. Nie ulega kwestyi, że imienia prawie nigdy osoba nie przyjmuje, jak w ogóle imiona powstały nie przez przybranie przez osobę, lecz przez nadanie ze strony innych
[4]. Ale i na innem polu prawnem widzimy, że inne osoby działają, a skutki trafiają niewłasnowolnych. Pomimo to przyjmuje się, że działanie odbywa się w imieniu niewłasnowolnych. Tak i co do imion musimy przyjąć, że zawsze działa osoba sama, a wtedy, gdy nie może, musimy do tego uznać za uprawnionego jej prawnego zastępcę. Do tej konstrukcyi dojść musimy, skoro przyjmiemy, że do każdego aktu prawnego osoba jest sama uprawnioną, i skoro zarzucimy dawny system działania w imieniu osób własnej woli nie posiadających na podstawie własnego prawa osoby działającej
[5]. Tak więc jeżeli osoba nie jest zdolną do działania prawnego, imie przyjmuje w jej imieniu jej prawny zastępca, Kto zaś jest prawnym zastępcą, to wynika z przepisów ustawy cywilnej, w zastępstwie dziecięcia przyjmuje więc imię ojciec; matka, wtedy gdy jest opiekunką i tylko jako taka. Gdy więc dziecię nie ma ojca, tylko opiekun może przyjąć imię w jego imieniu. Opiekun nie potrzebuje do nadania imienia zatwierdzenia nadopiekuńczego (arg. §. 233 u.c.).
Żaden wpływ nie przysługuje więc na nadanie imienia matce nieślubnej, ojcu nieślubnemu, dalej wychowawcy, co podnieść należy zwłaszcza, jeżeli się rozchodzi o podrzutków
[6].
3) Co do czasu nadania imienia, to ustawa nie zawiera żadnego pod tym względem postanowienia
[7]. Z okoliczności, że przepisy o metrykach zawierają postanowienie co do czasu, w którym powinno nastąpić zgłoszenie narodzenia, nie można wnosić, jakoby w tym samym czasie i imię miało być podane. Zgłosić należy tylko urodzenie dziecięcia, imię może być i później podane. Z przepisów o prowadzeniu metryk wynika, że przy zgłoszeniu ma być podane „imię nadane lub też nadać się mające” (np. §. 4 ust. z d. 9. kwietnia 1870, Nr. 51 Dz. p. p.), z czego więc wnosić wypada, iż przepis co do czasu zgłoszenia urodzenia nie odnosi się do czasu nadania imienia
[8].
Gdy więc nie ma ustanowionego czasu, w którym imię ma być nadane, należy przyjąć, że to ma nastąpić w czasie odpowiednim. Jeżeliby w tym czasie nie nastąpiło nadanie imienia, można wystąpić przeciw osobom, które do tego są zobowiązane.
Co do środków, jakie mają być stosowane w razie nieprzybrania imienia, postanawiają patenty wydane dla żydów, że osoba obowiązana do przybrania imienia ma być w razie niedokonania tego ściganą grzywnami. Przepisy te wprawdzie dotyczą czasu bezpośrednio po ich wydaniu, gdyż oznaczają kalendarzowo dzień, po który przybranie imion ma nastąpić, ale należy je i obecnie stosować. Nie zmierzały one bowiem do ustanowienia norm czasowo ograniczonych, lecz ogólnych. Oprócz tego należy te postanowienia nie tylko do żydów, lecz i do chrześcijan stosować.
Jeżeli osoba obowiązana do nadania imienia nie uczyni tego, to nie wolno po upływie odpowiedniego czasu tego uczynić władzy. Władzy przysługuje jedynie prawo przynaglania osoby do nadania imienia.
Tu podnieść należy, że nietylko władza polityczna, ale i nadopiekuńcza może się zająć przynagleniem zastępcy prawnego do nadania imienia, gdyż nadanie imienia leży w interesie osoby niewłasnowolnej; ostatnia władza może nawet złożyć zastępcę prawnego z urzędu, jeżeli swemu obowiązkowi co do nadania imienia nie czyni zadość.
4) Dalsze pytanie, jakie powstaje, jest, czy imię dowolnie może być nadane
[9]. Dla żydów wydany został dekret z d. 12. listopada 1787, Nr. 786 (ale tylko dla Czech)
[10], wedle którego żydzi mieli przyjąć pewne wyliczone imiona. W tym celu sporządzono wykaz imion i dopiero dekr. nadw. z d. 6. listopada 1884 postanowiono, że wolno żydom nadawać imiona dowolne z wyjątkiem tych, które oznaczają wyłącznie patrona kraju (w Czechach np. imię Nepomuk).
Zachodzi pytanie, czy to postanowienie obecnie jeszcze obowiązuje. Kaserer, 1. c., str. 42 i Ulbrich w Staatswörterbuch str. 750 przyjmują, że obecnie więcej nie jest obowią zującem postanowienie co do ograniczenia w wyborze imion. Stern, 1. c., str. 29, Nr. 98 natomiast uważa je za nadal obowiązujące. Zdanie, które uważa przepisy za uchylone, o ile zawierają ograniczenie, jest słusznem. Ustała bowiem zasada, która ograniczenie spowodowała.
I inne ograniczenie istniało odnośnie do żydów. Ograniczenie to wypowiedziane było we formie pozytywnej, a mianowicie nakazywały patenty żydom przybranie niemieckiego imienia własnego. Ustawodawstwo zmierzało tem postanowieniem do uchylenia imion żydowskich
[11] (t.j. żargonowych) i hebrajskich, wedle treści ustawy nie byłyby dopuszczalne imiona słowiańskie lub romańskie, czego nie zamierzało ustawodawstwo. Ulbrich w
Staatswörterbuch i Stern, l. c., uważają postanowienie co do używania li tylko imion niemieckich za nadal obowiązujące. W praktyce poszło postanowienie
in desnetudinem. Jestem zdania, że i to postanowienie obecnie nie obowiązuje. Ustawodawstwo zmierzało do uchylenia imion żydowskich, do niczego więcej. Dlatego to nie tylko imiona niemieckie, lecz i słowiańskie oraz romańskie mogły być przez żydów przybrane. Co do zakazu przybrania imion żydowskich, to wobec zmiany stosunków wyznaniowych i wobec zrównania żydów z innymi obywatelami, to ograniczenie za uchylone należy uważać.
Nie ma wiec obecnie w ogóle ograniczenia co do wyboru imienia, jak nie było takiego ograniczenia odnośnie do chrześcijan. Nadanem być może jakiekolwiekbądź imię; może być przejęte imię od innej narodowości, od innego wyznania. Ale słowo, które ma być jako imię nadane, musi być imieniem, to jest musi jako takie uchodzić w świecie cywilizowanym. Słowo, które jest imieniem u Papuanów lub Japończyków, nie jest w naszem znaczeniu imieniem, jak nie jest imieniem słowo, które w ubiegłych czasach było imieniem. Wobec tego nie jest dopuszezalnem tworzenie nowych imion; słowo bowiem utworzone nie jest imieniem i dlatego nie może być jako imię nadanem
[12].
Gdy słowo, które w naszem znaczeniu nie jest imieniem, zostaje zgłoszonem do ksiąg metrykalnych, może prowadzący księgi odmówić wpisu, nie zaś co do imion używanych. Roz strzygnięcie jednak, czy słowo jakieś jest imieniem, należy do władzy politycznej, a nie do prowadzącego księgi metrykalne. Gdyby nawet nastąpił wpis słowa, które nie jest imieniem, może władza polityczna orzec, że to nie jest imię i może przynaglić osobę zobowiązaną do nadania imienia.
Ustawa nie zna i pod innym względem ograniczenia. To samo imię może być nadane kilku osobom w rodzinie, tak że dziecię może otrzymać imię żyjącego ojca lub matki. Może więc dojść do tego, że kilkoro dzieci tych samych rodziców ma to samo imię, lub co się często zdarza, że dziecię otrzy muje imię poprzód zmarłego dziecięcia
[13]. Jakkolwiek więc imię służy do odróżnienia osoby od innych, to cel ten nie zostaje osiągniętym.
5) Nie ma u nas żadnego ograniczenia co do ilości imion, tak że dziecię może ich kilka otrzymać
[14]. Zajść może potrzeba zmiany imienia, lub też dodania imienia innego do poprzód przyjętego. Ani co do zmiany imienia, ani też co do dodania drugiego, nie ma w ustawie przepisów. Wprawdzie §. 1 patentów dla żydów wydanych postanawia, że żyd winien imię własne przez niego przyjęte całe życie nosić. Z tego jednakowoż nie wynika jeszcze, jakoby zmiana imienia nie była dopuszczalną. Wspomniany przepis orzeka, że tylko imię przybrane przysługuje osobie i że niem ma się posługiwać. Więcej z niego wnosić nie można.
W nauce większość przyjmuje, że zmiana imienia nie jest dopuszczalną. Przedstawiciele tego zdania przyjmują, że niedopuszczalność zmiany imienia wynika z istoty tegoż. Istota jakiejś instytucyi może tylko oznaczać jej rzeczywisty stan w społeczeństwie, a jeżeli ten uwzględnimy, to dojdziemy, że zmiana imienia nie pozostaje w sprzeczności z istotą imienia. U wielu ludów pierwotnych następuje zmiana imienia na inne, albo też odbywa się dodanie nowego imienia do nadanego po narodzeniu. A nawet i obecnie u chrześcijan nadaje się przy bierzmowaniu imię
[15].
Jeżeli więc „istota” nie stoi na przeszkodzie zmianie imienia lub też dodaniu nowego, a w ustawie nie ma przepisu zakazującego, to należy przyjąć, że zmiana jest dopuszczalną. Tak też przyjmuje słusznie Kaserer 1. c. str. 58 i n. dla prawa austryackiego. Natomiast Schiffner, Mayrhofer, Stern (l. c., str. 82) i całe orzecznictwo tak ministeryalne jak i trybunału administracyjnego oświadcza się przeciw zmianie imienia a to tak dalece, że nawet za zezwoleniem władzy uważa zmianę imienia za niedopuszczalną. Za zmianę imienia uważa się także przybranie nowego imienia obok dawnego
[16].
Inna kwestya, która tu powstaje, jest, czy wystarczy wola zmiany imienia, czy też inny jeszcze akt do tego jest potrzebny. Sama wola nie wystarczy do spowodowania skutków prawnych, lecz musi być ona objawioną na zewnątrz. Takiem objawieniem jest doniesienie władzy o zmianie imienia. Jednakowoż zmiana imienia następuje nie dopiero z przyjęciem zmiany do wiadomości władzy, lub z dokonaniem uwidocznienia w księgach metrykalnych, lecz już z objawieniem woli. Władza orzeka tylko, czy imię, na które poprzednie zmieniono, jest dopuszczalnem.
Jakkolwiek ustawy austryaekie nie znają ogólnego przepisu o zmianie imion lub o zakazie zmiany, to jednakowoż istnieją specyalne postanowienia co do dopuszczalności zmiany imienia. Tak istnieje przepis, że imię może być zmienionem przy chrzcie, dalej że zmiana jest dopuszczalną przy wstąpieniu do klasztoru (dekr. k nadw. z d. 12. marca 1834)
[17]. Schiffner uważa te przepisy za wyjątkowe i wnosi z nich, że w innych przypadkach zmiana imienia nie jest dopuszczalną. Zdanie to jest mylnem, owszem jest to tylko stosowaniem szczegółowem ogólnej zasady. Zresztą z dopuszczalności zmiany imienia w pewnych przypadkach nie można wnosić, jakoby ona w innych nie była dopuszczalną.
Czemś innem, niż zmiana imienia jest jego sprowadzenie do właściwego brzmienia. W codziennem życiu wymawia się imiona rozmaicie, stąd powstają imiona zdrobniałe i skorumpowane
[18]. Te imiona nieraz wpisuje się do ksiąg stanu cywilnego, zwłaszcza u żydów. Jeżeli księgi prowadzi się w języku innym od tego, jakim się rodzina posługuje, następuje wpis nie w języku ksiąg, lecz w innym. Rozumie się, że w tych przypadkach nie można twierdzić, jakoby tylko imię wpisane było właściwym. Osoba ma prawo do imienia niezdrobniałego i niezepsutego, dalej do używania go w każdym języku w brzmieniu odpowiedniem — sam wpis nie rozstrzyga, gdyż on nie stanowi imienia, lecz dowodzi o jego istnieniu. Dlatego sprostowanie wpisu w tym kierunku, że zamiast imienia zepsutego ma być wpisane imię o właściwem brzmieniu, nie tylko jest dopuszezalnem, lecz co więcej na żądanie strony musi ono nastąpić. Strona ma prawo do używania imienia w języku piśmiennym, a jeżeli już koniecznie chce się szukać za przepisem prawnym, to taki jest zawarty w patentach dla żydów wydanych, w których jest postanowionem, że żydzi mają się posługiwać imieniem niemieckiem. Postanowienie to było dwojakiem, raz nakazywało używania imion niemieckich, oprócz tego zakazywało używania ich w brzmie niużydowskiem.
Rozumie się, że sprostowanie wpisu nastąpić może przez zarządzenie władzy politycznej, której przysługuje nadzór nad księgami metrykalnemi i że to jedynie po skonstatowaniu identyczności imienia wpisanego z wpisać się mającem może być dokonanem. Taka rektyfikacya nie zależy jednakowoż li tylko od woli władzy, lecz jest jej obowiązkiem, tak że w razie niedozwolenia sprostowania wolno osobie z powodu naru szenia jej prawa korzystać z odpowiednich środków.
Kwestya ta jest nader praktyczną, o ile się rozchodzi o żydów galicyjskich. W księgach metrykalnych są uwidocznione rozmaite imiona zdrobniałe i skorumpowane jak np. Itzig, Judei, Szmiel; właściwie opiewają one Izak, Juda, Samuel. Nikt nie powie, że jeżeli do ksiąg metrykalnych wpisanem zostało imię Jaś, Oleś, osoba tylko tak a nie Jan, Aleksander nazywać się może. Tak też i u żydów nastąpić winno sprostowanie metryk, a osobom wolno się posługiwać imieniem we właściwem brzmieniu.
Inna rzecz jest, jeżeli się żąda, aby w miejsce imienia żydowskiego wpisano imię odpowiadające jemu w innym języku. Jeżeli ono jest tylko tłumaczeniem i uchodzi powszechnie za identyczne, to nic nie stoi na przeszkodzie zmianie wpisu, i osoba może się innem imieniem posługiwać. W każdym innym razie zachodzi zmiana imienia, a dopuszczalność takiego sprostowania wpisu zależy od tego, czy się przyjmie, że zmiana imienia jest możliwą, czy nie
[19].
6) Jeżeli nadano raz osobie imię, potem z powodu, że poprzednie nie było znanem (jak u podrzutków), nadaje się inne, to zachodzi pytanie, które imię jej przysługuje. Wedle zdania, że zmiana imienia nie jest dopuszczalną, rozstrzyga czas nadania pierwszego imienia i osoba tylko tem może się posługiwać. Wedle naszego zdania obydwa imiona mogą istnieć obok siebie i wolno osobie jednem i drugiem się posługiwać, a raczej obydwoma, jeżeli nie oświadczy się, że nastąpiła zmiana imienia na drugie.
7) Nadanie imienia następuje wkrótce po narodzeniu dziecięcia. Który jednak czas rozstrzyga, jeżeli osoby do nadania uprawnione zmieniają imię? Przypuśćmy, że zgłoszono do ksiąg metrykalnych pewne imię, przy akcie nadania imienia zaś nadano inne. Czy rozstrzyga akt nadania imienia, czy też wpis do ksiąg metrykalnych.
Ustawy nie zawierają żadnych pod tym względem postanowień. Musimy więc uwzględnić zwyczaj u ludu panujący, a ten jest wedle wyznań lub narodowości rozmaity. U chrześcijan nadaje sie imię przy chrzcie, u żydów nadaje się chłopcu imię przy obrzezaniu, u dziewcząt zaś nadaje się imię w bożnicy w sobotę po narodzeniu. Ten ceremoniał rozstrzyga, a że jest uznany przez państwo, wynika z przepisów co do prowadzenia ksiąg metrykalnych, według których u chrześcijan ma być wpisane imię „przy chrzcie nadane lub nadać się mające”, u żydów zaś imię nadane przy obrzezaniu lub przy nadaniu imienia u dziewcząt (
Namensbeilegung). Jeżeliby ojciec lub inna do tego uprawniona osoba podała inne imię przy zgłoszeniu do ksiąg metrykalnych, to ma być uważane za fałszywe bez względu na to, czy akt ceremonialny odbył się przed zgłoszeniem, czy też po zgłosze niu
[20].
Trudność powstaje, jeżeli osoba jest bezwyznaniową, lub jeżeli nie poddaje dziecięcia ceremoniałowi wyznaniowemu, u żydów np. obrzezaniu; który czas rozstrzyga, jeżeli się rozchodzi o imię? Odróżnić przede wszystkiem należy tych bezwyznaniowych, którzy li dla tego są bezwyznaniowymi w znaczeniu prawnem, ponieważ ich wyznanie nie jest uznanem. Ci mają wyznanie i dlatego ich ceremoniał rozstrzyga przy nadaniu imienia (Stern, 1. c., str. 27, Nr. 34)
[21]. Inaczej u innych bezwyznaniowych i wtedy, gdy ceremoniał nie zostaje dokonany. Tu rozstrzyga wola osoby do nadania imienia uprawnionej, a objawiona na zewnątrz. Takiem objawieniem zaś jest podanie imienia do wypisu, tak że z tym aktem ustaje
ius variandi.
Jeżeliby więc w razie zachodzącej różnicy pomiędzy wpisem a aktem nadania imienia osoba domagała się sprostowania księgi metrykalnej, należałoby zbadać, jakie imię nadane zostało przy akcie ceremonialnym i to musi być wpisane. Takie dochodzenie i z urzędu ma być zarządzone, skoro księgi metrykalne mają stwierdzać imię osoby
[22].
Pierwotna publikacja:
„Przegląd Prawa i Administracji” 1898-1899; całość, Lwów 1899,
w drukarni Władysława Łozińskiego.
[PRZYPISY]
[1] O terminologii ustaw por. Kaserer, 1. c., s. 12 i n. Imię własne zwie się Vor-, Taufname lub tylko Name, nazwisko Zu-, Geschlechts-, Familien-, Stamm-name lub tylko Name. Name obejmuje nieraz jedno i drugie.
[2] Wspomnione patenty są w wyżej przytoczonych zbiorach, dalej u Kaserera, l. c., s. 10 i 11 i Sternarna, 1. c., s. 8—10 zawarte. Już w r. 1785 zarządzono przyjęcie nazwisk przez żydów. Por. Stöger, Darstellung der gesetzlichen Verfassung der galizischen Judenschaft 1833, T. I, s. 57 i n. Także Rehor-Grünwald, Die Juden in Galizien 1892, s. 8 Nr. 16. x)
[3] Por. Stern, l. c., s. 27 i n.
[4] U ludów pierwotnych nadaje imię bądź ojciec, bądź matka, u niektórych ojciec chrzestny, przyjaciele lub zaproszeni chłopcy. Por. Ploss, Das Kind in Branch u. Sitte der Vöker, T. I. s. 143. Właściwie należy odróżnić wybór imienia od tegoż nadania. Nadanie jest specyalnym uroczystym aktem i przy tem nadaje się imię przez inną osobę wybrane. Nadania dokonuje kapłan, czarodziej, nauczyciel.
[5] Nie uchodzi przepisy wydane co do wyznania dzieci stosować i do imion. Obydwie instytucje nie mają nic wspólnego ze sobą. — Nadanie imion nie jest też wypływem prawa wychowania dzieci przez rodziców, jak to niektórzy podnoszą.
[6] Dla prawa powszechnego przyjmuje Hermann, 1.c., s. 158, że nadanie imienia jest prawem rodziców; gdy się nie godzą, rozstrzyga wola ojca; u nieślubnych ma to prawo przysługiwać matce.
[7] U ludów pierwotnych czas jest rozmaity. Tak nadaje się imię po 5, 8, 10, 30, 40 dniach, u niektórych ludów po odłączeniu dziecka. Por. Ploss, 1. c., s. 161 i n.
[8] U żydów nadaje się imię przy obrzezaniu, które się odbywa w 8 dni po narodzeniu. Czasem odkłada się ten akt na później, tak że dziecię dopiero po 2, 3, 4 tygodniach imię otrzymuje.
[9] U ludów pierwotnych tworzy się imiona rozmaicie. Tak podług przypadku w czasie narodzenia dziecięcia zaszłego, podług uczuć rodziców w tym czasie, podług przymiotów, któreby rodzice u dzieci widzieć chcieli (Ploss, 1. c., T. I. str. 147 i n.). Nieraz wyraża się te przymioty obrazowo przez nadanie imienia zwierzęcia (por. Spencer, Die Prizipien der Soziologie, tłum. Vetter, T. I, str. 411 i T. II, str. 416). W ogóle o tworzeniu imion por. Kleinpaul, Menschen- und Volkername, Lipsk 1885 str. 53 i n., Pott, Die Personennamen insbesondere die Familiennamen und ihre Entstehungsarten, Lipsk 1859, wvd. 2, str. 10, 16.
[10] Mylnie przyjmuje Stern, l. c., str. 10, że postanowienia o wyborze imion były ogólne. Por. Stöger, l. c., I. str. 58, Nr. 5. W Galicyi nie istniało takie ograniczenie. W przeciwieństwie do ograniczenia na pewne imiona, znajdujemy w statutach niektórych domów panujących nakaz przybrania pewnego imienia, tak że nie tylko przybranie innych było zakazane, lecz w ogóle wybór nie istniał. Por. Hermann, l. c., str. 158, Nr. 2.
[11] Że imiona żydowskie nie są pochodzenia żydowskiego, lecz niemieckiego, po części romańskiego i słowiańskiego, to wykazał Zunz w rozprawie „Namen der Juden“ 1837 przedru kowanej w jego zbiorowych dziełach, T. II, str. 1—82.
[12] Jeżeli się przyjmie, że tworzenie nowych imion jest dopuszczalnem, to w każdym razie nie można przyjąć, że imiona niemoralne mogą być utworzone. Hermann 1. c. str. 159, Stern 1. c. str. 28. Jakkolwiek to nigdzie nie jest przepisanem, to jednakowoż przyjąć należy, że co jest niemoralnem, jest niedopuszczalnem. Władza orzeka w tym razie, że imię nadane nie jest dopuszczalne i nakazuje nadanie innego. — Powyższe ogra niczenie dotyczy tukrajowców. Jeżeliby Japończyk w Austryi zamieszkały dostał potomka, to może mu nadać imię japońskie, gdyż w Japonii jest słowo imieniem, a ograniczenie dotyczy głównie krajowców i obcych, o ile są Europejczykami.
[13] Pod tym względem istnieją rozmaite zwyczaje u rozmaitych ludów. U niektórych nie podaje się imienia zmarłego dziecięcia, u innych chętnie się nadaje. Ploss 1. c. str. 165. — Nieraz nadaje się chłopcu imię żeńskie i naodwrót. Takie nadanie nie jest dopuszczalnem. Stern 1. c. str. 28. Nadanem być może to, co za imię dla osoby może być uważane, imię żeńskie zaś dla osoby płci męskiej nie jest imieniem. Inaczej, gdy z biegiem czasu to nastąpiło np. imię Maryan. Por. słowa u Leysera, Meditotiones ad Pandectas 1748 Lipsiae, Vol. IX. (Ed. 3) str. 802: „Quis enim apud antiquos unquam talem nominis conjunctionem vel legit, vel audivit, ut quis a viro et muliere nominaretur“.
[14] Dawniej istniały takie ograniczenia. Hermann, 1. c., str. 159, Nr. 8.
[15] U Arabów nadaje się przy obrzezaniu, które się odbywa w 13. roku życia, nowe imię.
[16] Dla prawa powszechnego przyjmuje Hermann, 1. c., str. 159, że imię nie może być zmienione.
[17] Ulbrich. Lehrbuch, str. 471, Nr. 3 jest zdania, że zmiana imienia przy wstąpieniu do klasztoru ma tylko znaczenie w stosunkach wewnętrznych, nie zaś na zewnątrz. Powołuje się on na słowa w wymienionym wyżej dekrecie zawarte: „im Stifte oder Kloster” i „ in der Welt“. Por. też Stern, l. c., str. 30, Nr. 40.
[18] Por. o deminutiwach Pott, 1. c., str. 109 i n., 129 i n.; Kleinpaul, 1. c., str. 117—121.
[19] Zmiana imienia jest dopuszczalną we Francyi podług ustawy z d. 11 Germinala roku XI. Wydrukowaną jest ona u Hermanna, 1. c., str. 160 i 169 i u Kaserera, 1. c., str. 32—34. Wystarczy zwykłe doniesienie władzy. Także w Baden jest zmiana imienia dopuszczalną. W Bawaryi jest potrzebnem zezwolenie władzy.
[20] Inaczej przyjmuje Stern, 1. c., str. 27 ale sprzecznie. Raz uznaje, że rozstrzyga ceremoniał co do imienia, potem przyjmuje, że jeżeli inne imię podano do wpisu, to tylko to, a nie inne może być nadane przy ceremonii rytualnej. Por. też str. 30.
[21] Bezwyznaniowych li z powodu, że ich wyznanie nie jest uznanem przez państwo nie można traktować na równi z innymi, tak np. co do przeszkody małżeństwa z §. 64 u. c. Mylnem jest w tym względzie zapatrywanie Rittnera, Oesterr. Eherecht, str. 142.
[22] Jak długo jednakowoż nie zostaje, stwierdzonem, że wpis był mylny, to on rozstrzyga. Że sprostowanie takie wpisu jest możliwem i że rozstrzyga tylko imię nadane, wynika z orzeczeń Trybunału administracyjnego u Budwińskiego, T. 14, Nr. 5318, T. 18/1, Nr. 7648. W pierwszem orzeczeniu wychodzi Trybunał z założenia, że u żydów rozstrzyga imię przy obrzezaniu nadane.