ISSN: 2657-800X
search
2022, t. 5, nr 1 (9), poz. 11
2022, vol.5, No. 1 (9), item. 11
2022-06-30
wyświetleń: 36 |

Rafał Lemkinschool

Sowieckie ludobójstwo na Ukrainie

Poniższy tekst, to referat, który Rafał Lemkin wygłosił dla diaspory ukraińskiej w 1953 r. –  w ramach obchodów rocznicy Wielkiego Głodu (Hoolodomoru), na których był gościem honorowym. Lemkin potwierdził w nim, jaki miał stosunek do Sowietów i Rosjan, co wynikało już z jego pierwszych badań prowadzonych na seminarium Juliusza Makarewicza we Lwowie – nad sowieckim prawem karnym. Jedyna znana kopia referatu napisanego na maszynie znajduje się w Oddziale Rękopisów Biblioteki Publicznej w Nowym Jorku (Raphael Lemkin papers,The New York Public Library, Lenox and Tilden Foundations, Box 2, Folder 16). Wydaje się, że referat oparty został na badaniach nad dziejami ludobójstw, nad którymi pracował w ostatnich latach życia Lemkin.

Z perspektywy wojny, którą 24 lutego 2022 r. zbrojną agresją zapoczątkowali Rosjanie, uderza trafność oceny mentalności rosyjskiej. Lemkin – podobnie jak potem Richard Pipes – nie widział istotniej różnicy w polityce ekspansjonizmu i wynaradawiania prowadzonej przez Rosję od czasów Księstwa Moskiewskiego. Jeżeli nie byli w stanie zlikwidować całego narodu, religii lub kultury, to likwidowali elity, a ludność mogli wtedy rusyfikować. Doświadczyli tego Ukraińcy, ale i Polacy. Przykładem takiego rosyjskiego ludobójstwa na Polakach jest zbrodnia na elitach zwana „zbrodnią katyńską”, ale też akacja polska z 1937 r. Podobnie – jak pisze Lemkin – likwidowano ukraińskie elity i przywódców ukraińskiego kościoła prawosławnego i greckokatolickiego. Szczególną postać ludobójstwo Rosjan wobec ludności Ukrainy przybrało w czasie Holodomoru.

 

Pojęcia kluczowe: Rafał Lemkin; ludobójstwo; Holodomor; zbrodnie rosyjskie; zbrodnie sowieckie.

 

„Nie można kochać innych narodów,

Jeżeli nie kochasz Ukrainy!”.

Wołodymyr Sosiura, Kochaj Ukrainę[i]




Masowe mordowanie ludów i narodów, które charakteryzowało postęp Związku Sowieckiego w Europie, nie jest nową cechą rosyjskiej polityki ekspansjonizmu, nie jest też innowacją wymyśloną po to by odchodzić od różnorodności Polaków, Węgrów, Bałtów, Rumunów — obecnie znajdujących się na obrzeżach imperium. Przeciwnie, była długoterminową cechą polityki wewnętrznej Kremla – takiej, dla której obecni włodarze mieli wystarczający wzorzec w działaniach carskiej Rosji. Jest to rzeczywiście niezbędny krok w procesie „zjednoczenia”, na który sowieccy przywódcy mają gorącą nadzieję, że stworzy „człowieka sowieckiego”, „naród sowiecki”, i aby osiągnąć ten cel, ten zjednoczony naród, przywódcy Kremla chętnie zniszczą narody i kultury, które od dawna zamieszkiwały Europę Wschodnią.

To, o czym chcę powiedzieć, jest chyba klasycznym przykładem sowieckiego ludobójstwa, jego najdłuższym i najszerszym eksperymentem rusyfikacji — zniszczenia narodu ukraińskiego. Jest to, jak powiedziałem, tylko logiczne następstwo takich zbrodni carskiej Rosji, jak zatopienie 10 000 Tatarów krymskich z rozkazu carycy Katarzyny Wielkiej, masowe mordy dokonane na rozkaz Iwana Groźnego w ramach „opriczniny”[ii]; eksterminacja polskich przywódców narodowych i ukraińskich katolików (greko-katolików) przez Mikołaja I; oraz seria pogromów żydowskich, które okresowo plamiły rosyjską historię. Wszystkie te krwawe zdarzenia mają swoje odpowiedniki w dziejach Związku Sowieckiego, a są to: niszczenie narodu Ingerów[1], Kozaków Dońskich i Kubańskich[2], Republik Tatarów Krymskich[3], narodów bałtyckich Litwy, Estonii i Łotwy. Każdy z nich jest przypadkiem w długoterminowej polityce likwidacji ludów nierosyjskich przez likwidację ich wybranych części.


Ukraina stanowi skrawek południowo-wschodniego Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich o powierzchni równej Francji i Włochom, zamieszkany przez około 30 milionów ludzi. Jest spichlerzem Rosji. Geografia uczyniła z niej strategiczny klucz do ropy Kaukazu i Iranu oraz do całego świata arabskiego. Na północy graniczy z właściwą Rosją. Dopóki Ukraina zachowuje jedność narodową, dopóki jej naród uważa się za Ukraińców i dąży do niepodległości, tak długo Ukraina stanowi poważne zagrożenie dla samego serca sowietyzmu. Nic więc dziwnego, że przywódcy komunistyczni przywiązywali największą wagę do rusyfikacji tego niezależnego członka ich „Związku Republik”, postanowili przekształcić go tak, aby pasował do ich wzorca jednego narodu rosyjskiego. Jednak Ukrainiec nie jest i nigdy nie był Rosjaninem. Jego kultura, charakter, język, religia — wszystkie są inne. Odmówił on Moskwie kolektywizacji, godząc się na deportację, a nawet śmierć. Dlatego szczególnie ważne jest, aby Ukrainiec pasował do wymuszonego wzorca idealnego człowieka sowieckiego.

 

 

 

[1] Ingerowie byli ludnością pochodzenia fińskiego zamieszkującą Ingerię (między Zatoką Fińską a Jeziorem Ładoga), podobnie jak rdzenni mieszkańcy tej krainy Iżorowie. Obie te grupy poddane zostały w XIX w. rusyfikacji – podobnie jak Finów, przy czym Ingerów eksterminowano.

[2]

[3]

 

[i] Wołodymyr Sosiura (ukr. Володимир Сосюра) (1898-1965), jeden z najwybitniejszych ukraińskich poetów XX wieku. Rafał Lemkin cytat ten dopisał ołówkiem po prawej stronie maszynopisu. Pochodzi on z wiersza Wołodymyra Sosiury pt. Любіть Україну. Po ukraińsku fragment ten brzmi: „Не можна любити народів других, Коли ти не любиш Україну!”

[ii] Lemkin porównał mordujące oddziały Iwana Groźnego, które w 1570 r. dokonały krwawej masakry Nowogrodu Wielkiego do „oddziałów SS”. Nowogród do czasów krwawego Iwana IV cieszył się dużą autonomią. Została ona odebrana przez Iwana Groźnego. Elity dawnej republiki nowogrodzkiej nie chciały się poddać dyktatowi przywódcy Moskowi. Prawdopodobnie podjęły tajne rozmowy z Rzeczpospolitą Obojga Narodów (Polską i Litwą). To stało się pretekstem do bezlitosnej rzezi całego miasta, co przeprowadzili Moskale, oddziały opryczniny. Rzeź trwała miesiąc i kosztowała życie niemal całej elity i większość mieszczan. A przy okazji Iwan Groźny rozprawił się krwawo ze swoimi przeciwnikami.

 

[wkrótce całość]